KOLEJNI BADACZE

A kiedy „Dick i Jane” albo „Johnnie” jechali w odwiedziny do babci na Połu­dnie, na kartach nie mógł pojawić się żaden Murzyn. O ludziach żółtej i czarnej rasy mówiło się wyłącznie w kontekście Chin, Indii, Afryki i podkreślano różnice ubio­ru i obyczaju. Kobiety przedstawiano wyłącznie w rolach matek, pielęgniarek i na­uczycielek. Sprawy religii sprowadzano do udziału w mszy w niedzielny poranek. Uczniowie otrzymywali więc jednokulturowy obraz społeczeństwa, w którym nie było miejsca na przykład dla ponad sześciu milionów niebiałych dzieci.Kolejni badacze stwierdzali, że materiały szkolne przedstawiały życie białych ko­chających się i bezproblemowych rodzin – szczęśliwe, uporządkowane, dostatnie – zawsze w zamożnych, czystych i pełnych zieleni osiedlach podmiejskich. Nie było tam miejsca dla dzieci innych ras lub chorych i kalekich.

Witaj na moim blogu! Znajdziesz tutaj popularno-naukowe artykuły dotyczące przeróżnych dziedzin życia. Bloga prowadzę z pasji, jest to moje ogromne hobby. Jeśli podobają Ci się wpisy jakie tutaj zamieszczam to zapraszam do komentowania ich i likowania na fb!